Menu

Rozpowszechnianie pornografii z elementami przemocy

5 września 2018 Jak pokazują wyniki badań, pornografia brutalizuje się. Jeżeli treści pornograficzne prezentują przemoc, ich rozpowszechnianie, nawet wśród dorosłych, jest przestępstwem.
Może Cię również zainteresować

Zgodnie z polskim prawem, nie wszystkie treści pornograficzne mogą być legalnie rozpowszechniane. Nie chodzi tutaj jedynie o zakaz rozpowszechniania pornografii z udziałem dzieci, ale również pornografii zoofilnej oraz takiej, która jest związana z prezentowaniem przemocy.

Zgodnie z art. 202 § 3 Kodeksu karnego:

Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub prezentuje (…) treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy (…) podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Przepis ten zdaje się zyskiwać na znaczeniu, biorąc pod uwagę fakt, że współczesna pornografia bardzo się zbrutalizowała. Z badania przeprowadzonego w 2010 roku, które analizowało treści najbardziej popularnych filmów pornograficznych, wynika, że zawierały one dużą dozę agresji. "Z 304 analizowanych scen 88,2% zawierało agresję fizyczną, taką jak policzkowanie z otwartej ręki, klapsy czy też gagging (brutalny seks oralny, skutkujący tym, że kobieta dławi się), a 48,7% scen zawierało agresję werbalną, w szczególności kierowanie do kobiet wyzwisk, takich jak »suka«, »zdzira« etc. Sprawcami odgrywanej przemocy byli zazwyczaj mężczyźni, a agresja była kierowana prawie zawsze wobec kobiet. Kobiety udawały przyjemność lub były neutralne wobec takiej agresji” (A.J. Bridges, R. Wosnitzer, E. Scharrer, S. Chyng, R. Liberman, Aggression and Sexual Behavior in Best-Selling Pornography Videos: A Content Analysis Update, „Violence Against Women”, nr 16, 2010).

Przepis art. 202 § 3 k.k. ulegał modyfikacjom. Przed nowelizacją przepisów, która miała miejsce w 2005 roku (ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, Dz.U. Nr 163, poz. 1363 ze zm.), ustawodawca posługiwał się terminem pornografii związanej z „użyciem przemocy”, a nie „prezentowaniem przemocy”. Jest to istotna zmiana, a ratio legis jej wprowadzenia była wola objęcia penalizacją nie tylko rozpowszechniania, produkowania, utrwalania, sprowadzania, przechowywania i posiadania treści ukazujących rzeczywistą przemoc, ale również tę pozorowaną, tj. odgrywaną przez aktorów. Obecnie mamy do czynienia w zasadzie z jednolitym poglądem doktryny, zgodnie z którym przepis ten dotyczy również odgrywanej (pozorowanej) przemocy (tak: J. Warylewski [w:] A. Wąsek, R. Zawłocki, Kodeks karny, t. 1, 2010, s. 1120 oraz M. Mozgawa (red.), P. Kozłowska-Kalisz, Analiza dogmatyczna przestępstw związanych z pornografią, Lex 2011; M. Budyn-Kulik, M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny, Część szczególna, t. 1, 2017, s. 786). 

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 listopada 2003 roku (Sygn. IV KK 173/10) odniósł się nie tylko do problemu „pozorowanej przemocy” w filmach pornograficznych, ale również do aktów sadomasochistycznych. Czy film ukazujący przemoc, na którą osoba będąca na nią narażona zgadza się, będzie treścią pornograficzną „związaną z prezentowaniem przemocy” (np. gdy dochodzi do brutalnego seksu analnego za zgodą aktorki)? Według M. Bielskiego (M. Bielski [w:] A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. 2. Komentarz do art. 117–277 kk, Warszawa 2008, s. 679–680) zarówno pozorowana przemoc, jak również akty niezwiązane z przełamywaniem oporu nie podlegają penalizacji na gruncie art. 202 § 3 k.k. Ze stanowiskiem tym jednoznacznie nie zgodził się Sąd Najwyższy, twierdząc, że „nie można zaakceptować tego poglądu”. Wydaje się więc, że również akty pornograficzne polegające na użyciu brutalnej siły fizycznej wobec aktora lub aktorki, którzy godzą się na nie, będą penalizowane na podstawie art. 202 § 2 k.k.


Więcej na temat
Pokaż więcej