Menu

Jakie problemy pornografia może wywołać w związkach

25 września 2018 Jeszcze kilka lat temu, pornografia była częstym powodem zgłoszeń na terapię małżeńską. Dziś, mało kto o tym mówi. Nie dlatego, że problem znikł, ale dlatego, że granice zostały tak dalece przesunięte, że pornografię zaczęliśmy traktować jako normę. Mimo to, a może właśnie dlatego, pornografia zbiera coraz większe żniwa.
Może Cię również zainteresować

Marta Mauer-Włodarczak, psychoterapeuta par i małżeństw

Analizując problemy, z którymi zgłaszają się do poradni Sensity małżeństwa, możemy w przybliżeniu przyjąć, że 8 na 10 przypadków niezadowolenia kobiet ze współżycia seksualnego wiąże się z korzystaniem przez ich partnerów z pornografii. Zazwyczaj, kiedy kobiety narzekają, że czują się przez swoich partnerów traktowane w łóżku przedmiotowo (poza łóżkiem często także), prędzej czy później na jaw wychodzi problem z pornografią.

Rodzaje zdrad

Głównym tematem, który omawiamy na sesjach małżeńskich, jest zdrada. Do rzadkości należą zdrady tzw. jednorazowe, pod wpływem alkoholu czy w chwili “słabości”. Zdecydowany prym wiodą zdrady z wieloletnim stażem z wieloma partnerami seksualnymi, również tymi za pieniądze. Na drugim miejscu znajdują się wieloletnie relacje równoległe z jednym partnerem.

Trudno stwierdzić, która opcja jest bardziej niebezpieczna dla rodziny. Relacje równoległe z jednym partnerem zwykle oznaczają brak zaangażowania w związek małżeński i takie osoby mają niski poziom motywacji do pracy nad uratowaniem małżeństwa.

Z kolei zdrady z wieloma partnerami ciągnące się latami, zwykle oznaczają uzależnienie od seksu, u podłoża którego prawie za każdym razem leży pornografia. Te osoby jednak zwykle mają wysoki poziom motywacji do pracy nad ratowaniem małżeństwa, ale bardzo trudno im uporać się z nałogiem.

Osoby uzależnione od pornografii, czy w dalszym etapie od seksu, w momentach nasilonego stresu sięgają po to, co daje chwilowe rozluźnienie, czyli seks- bierny lub czynny. Jeśli warunkiem utrzymania małżeństwa staje się rozstanie z pornografią, takie osoby stają się bezradne, ponieważ tracą narzędzie do rozładowywania napięcia.

W jednej chwili muszą się zmierzyć nie tylko z problemami swojej przeszłości, które doprowadziły do uzależnienia, ale jednocześnie muszą podjąć pracę nad zmianą wzorców aktualnych zachowań oraz, co najtrudniejsze, uruchomić duże pokłady empatii, żeby udźwignąć tragedię, którą przeżywa współmałżonek i stać się dla niego realnym wsparciem.

Terapia

Bardzo ważnym elementem pracy z małżeństwami dotkniętymi problemem uzależnienia od pornografii jest wypracowanie obopólnej chęci wspierania siebie nawzajem. Obie strony, zarówno ta uzależniona jak i zdradzona, będą potrzebowały wzajemnego wsparcia i zrozumienia, a jednocześnie każda z nich będzie musiała przejść przez indywidualny proces zdrowienia.

Terapia w takim wypadku powinna iść trzytorowo: Po pierwsze indywidualna terapia osoby uzależnionej, po drugie indywidualna terapia współmałżonka/ partnera, który często funkcjonuje w relacji współzależnej. Po trzecie - terapia pary, która porządkuje proces leczenia i pomaga odnaleźć się w nowej świadomości.

Osoba, która dowiaduje się, że od lat jest zdradzana czy to z wirtualnym, czy realnym obiektem, doznaje szoku, czuje się zagubiona i przerażona. Dlatego ważna w procesie terapii jest edukacja obu stron na temat tego, z czym przyjdzie im się zmierzyć.

Terapeuta podejmujący się pomocy parom po takich doświadczeniach powinien posiadać nie tylko szeroką wiedzę na temat samego problemu pornografii i jej konsekwencji, ale również mieć bogate doświadczenie w prowadzeniu ogólnej psychoterapii par. Najlepszym wyborem jest psychoterapeuta, który ma wiedzę z zakresu seksuologii, lub seksuolog, który jednocześnie jest psychoterapeutą małżeńskim. Nie jest łatwo znaleźć połączenie tych dwóch dziedzin nauki w jednej osobie.

Boją się odmówić

Najczęściej od pornografii uzależniają się mężczyźni. Kobiety zwykle stykają się z pornografią za namową swoich partnerów. Większość kobiet nie czuje się dobrze sięgając po pornografię, ale boją się odmówić, żeby partner nie uznał ich za “nudne”.

Seksualność kobiet jest niedocenionym tematem, a tym samym, kobiety pozostawione są samym sobie. W zachodniej kulturze ciało pełni rolę służbisty - ma wykonać określone zadania, zmierzające zazwyczaj do osiągnięcia celów finansowych bądź celów prestiżowych. Ciało jest przez nas używane, nie szanowane. Przez wieki kobiety uczone były wstydu przed swoją seksualnością, dzisiejszy świat forsuje kolejną skrajność - demonstrowanie swojej seksualności w sposób mocno uprzedmiotowiony.

Współczesny ekshibicjonizm nie przysłużył się podniesieniu poczucia własnej wartości u kobiet, przeciwnie, wykreował tendencję do odrzucania własnej tożsamości. Wydmuchane usta, wystające policzki, naciągnięte powieki, okrojone żebra, napompowane piersi, zwężone stopy… to nie oznaka wysokiego ale niskiego poczucia własnej wartości i traktowania siebie jako przedmiot a nie podmiot. Dlatego naturalna kobieca wrażliwość ustępuje miejsca męskim wzorcom zaspokajania potrzeb seksualnych, skupionych na “posiadaniu”.

Siła nie rodzi się ze skrótów

Naturalna kobieca wrażliwość, jeśli jest w odpowiedni sposób pielęgnowana i chroniona, stanowi ogromną siłę. Kobiety nie potrzebują udawać mężczyzn, żeby zmieniać świat. Pornografia jest zaprzeczeniem wrażliwości, antytezą siły. Pornografia to kolejne kłamstwo, które oferuje pozorną drogę na skróty. Siła nie rodzi się ze skrótów. Ze skrótów rodzi się jedynie słabość i cierpienie.

Mężczyźni uzależnieni od pornografii, którzy trafiają do Sensity z powodu problemów w związku, zaczynają terapię od leczenia depresji, aby w ogóle byli w stanie udźwignąć wyzwanie ratowania rodziny. Czy ta pseudo przygoda z pornografią jest tego warta?

Naszymi najczęstszymi klientami są przedstawiciele kadry zarządzającej średniego lub dużego przedsiębiorstwa. Od lat czynnie współżyjący z różnymi partnerkami. Nie zaniedbują rodziny. Wiodą podwójne życie. Często zdrady nie wychodzą na jaw przypadkiem. Osoba uzależniona nie jest w stanie dłużej dźwigać tego ciężaru. Pozwala na to, żeby problem wyszedł na jaw. To zwykle okrzyk rozpaczy. 


Więcej na temat
Pokaż więcej